Wydarzenia
Głos Hind Rajab (Mała Sala)
Laureat Srebrnego Lwa na festiwalu w Wenecji, niezliczonych nagród publiczności na festiwalach na całym świecie. Film prezentuje prawdziwe wydarzenia. 29 stycznia 2024 roku wolontariusze Palestyńskiego Czerwonego Półksiężyca odbierają telefon alarmowy. W Gazie, w samochodzie pod ostrzałem uwięziona jest sześcioletnia dziewczynka, która błaga o pomoc. Ratownicy, starając się utrzymać z nią kontakt, robią wszystko, by dotarła do niej karetka. Dziewczynka ma na imię Hind Rajab. Najnowsze dzieło dwukrotnie nominowanej do Oscara Kaouther Ben Hani to przejmująca, głęboko humanistyczna historia, ukazująca bohaterstwo zwykłych ludzi. Głos Hind Rajab został określony przez wielu widzów i krytyków najważniejszym filmem dekady, zaś wśród jego producentów znaleźli się między innymi: Brad Pitt, Joaquin Phoenix, Rooney Mara, Jonathan Glazer i Alfonso Cuarón. Film był nominowany do Złotego Globu dla najlepszej produkcji nieanglojęzycznej oraz znajduje się wśród kandydatów do Oscara w kategorii Najlepszy Film Międzynarodowy.
Słowo od reżyserki
Wokół tego projektu od początku unosiła się energia – natychmiastowa, żywa, elektryzująca. Przez wszystkie lata mojej pracy reżyserskiej nigdy nie wyobrażałam sobie, że można ukończyć film od pomysłu do finalnej wersji w zaledwie 12 miesięcy.
A wszystko zaczęło się tak: byłam akurat w środku kampanii oscarowej Czterech córek i przygotowywałam się mentalnie do wejścia w bardzo wstępną fazę produkcji filmu, który pisałam przez dziesięć lat. Wtedy właśnie, podczas przesiadki na lotnisku LAX w Los Angeles, wszystko się odmieniło. Usłyszałam nagranie Hind Rajab błagającej o pomoc. Jej głos zdążył już wtedy obiec internet.
Natychmiast poczułam mieszankę bezsilności i przytłaczającego smutku. To była fizyczna reakcja – jakby grunt usunął mi się spod nóg. Nie mogłam po prostu iść dalej według pierwotnie ustalonego planu.
Skontaktowałam się z Czerwonym Półksiężycem i poprosiłam o możliwość wysłuchania pełnego nagrania Hind. Trwało około 70 minut i było ono wstrząsające.
Po odsłuchaniu wiedziałam, bez żadnych wątpliwości, że muszę pozostawić wszystko inne. I że musiałam zrobić ten film.
Długo rozmawiałam z matką Hind, z ludźmi, którzy byli po drugiej stronie słuchawki – próbującymi jej pomóc. Słuchałam. Płakałam. Pisałam.
Na podstawie ich relacji utkałam opowieść, wykorzystując także rzeczywiste nagranie głosu Hind i konstruując film rozgrywający się w jednej lokalizacji, w którym przemoc pozostaje poza kadrem. To była świadoma decyzja. Bo obrazy przemocy są wszędzie – na naszych ekranach, w mediach społecznościowych, w telefonach.
Chciałam skupić się na tym, co niewidzialne: na wyczekiwaniu, na strachu, na nieznośnej ciszy, gdy pomoc nie nadchodzi. Czasem to, czego nie widzimy, bywa bardziej druzgocące niż to, co widzimy.
U podstaw tego filmu leży coś bardzo prostego, a zarazem niezwykle trudnego do przyjęcia. Nie mogę zaakceptować świata, w którym dziecko woła o pomoc, a nikt nie przychodzi. Ten ból, ta porażka – doświadczamy ich wszyscy, bez wyjątku. Ta historia nie dotyczy tylko Gazy. To opowieść o uniwersalnym doświadczeniu żałoby. I wierzę, że fikcja (zwłaszcza wtedy, gdy czerpie z bolesnych, sprawdzonych, prawdziwych wydarzeń) jest najpotężniejszym narzędziem kina. Potężniejszym niż hałas newsów czy ulotność scrollowania. Kino potrafi ocalić pamięć. Kino potrafi sprzeciwić się amnezji.
Niech głos Hind Rajab zostanie usłyszany.
Słowo od reżyserki
Wokół tego projektu od początku unosiła się energia – natychmiastowa, żywa, elektryzująca. Przez wszystkie lata mojej pracy reżyserskiej nigdy nie wyobrażałam sobie, że można ukończyć film od pomysłu do finalnej wersji w zaledwie 12 miesięcy.
A wszystko zaczęło się tak: byłam akurat w środku kampanii oscarowej Czterech córek i przygotowywałam się mentalnie do wejścia w bardzo wstępną fazę produkcji filmu, który pisałam przez dziesięć lat. Wtedy właśnie, podczas przesiadki na lotnisku LAX w Los Angeles, wszystko się odmieniło. Usłyszałam nagranie Hind Rajab błagającej o pomoc. Jej głos zdążył już wtedy obiec internet.
Natychmiast poczułam mieszankę bezsilności i przytłaczającego smutku. To była fizyczna reakcja – jakby grunt usunął mi się spod nóg. Nie mogłam po prostu iść dalej według pierwotnie ustalonego planu.
Skontaktowałam się z Czerwonym Półksiężycem i poprosiłam o możliwość wysłuchania pełnego nagrania Hind. Trwało około 70 minut i było ono wstrząsające.
Po odsłuchaniu wiedziałam, bez żadnych wątpliwości, że muszę pozostawić wszystko inne. I że musiałam zrobić ten film.
Długo rozmawiałam z matką Hind, z ludźmi, którzy byli po drugiej stronie słuchawki – próbującymi jej pomóc. Słuchałam. Płakałam. Pisałam.
Na podstawie ich relacji utkałam opowieść, wykorzystując także rzeczywiste nagranie głosu Hind i konstruując film rozgrywający się w jednej lokalizacji, w którym przemoc pozostaje poza kadrem. To była świadoma decyzja. Bo obrazy przemocy są wszędzie – na naszych ekranach, w mediach społecznościowych, w telefonach.
Chciałam skupić się na tym, co niewidzialne: na wyczekiwaniu, na strachu, na nieznośnej ciszy, gdy pomoc nie nadchodzi. Czasem to, czego nie widzimy, bywa bardziej druzgocące niż to, co widzimy.
U podstaw tego filmu leży coś bardzo prostego, a zarazem niezwykle trudnego do przyjęcia. Nie mogę zaakceptować świata, w którym dziecko woła o pomoc, a nikt nie przychodzi. Ten ból, ta porażka – doświadczamy ich wszyscy, bez wyjątku. Ta historia nie dotyczy tylko Gazy. To opowieść o uniwersalnym doświadczeniu żałoby. I wierzę, że fikcja (zwłaszcza wtedy, gdy czerpie z bolesnych, sprawdzonych, prawdziwych wydarzeń) jest najpotężniejszym narzędziem kina. Potężniejszym niż hałas newsów czy ulotność scrollowania. Kino potrafi ocalić pamięć. Kino potrafi sprzeciwić się amnezji.
Niech głos Hind Rajab zostanie usłyszany.
Idzie Nowe - Światło z Ukrainy / Світло з України
„Żyć wiecznie”, reż. Vladyslav Deva (2025, 15 min)
Były ukraiński wojskowy próbuje ułożyć sobie życie w Warszawie, gdzie przyjechał na leczenie. Gdy dostawca pizzy się spóźnia, coś w nim pęka. Mężczyzna rzuca się w pościg rowerowy przez miasto, ścigając coś więcej niż tylko zagubione zamówienie.
„Reporter”, reż. Jan Górecki (2025, 22 min)
Ukraina - sierpień 2024. Tomasz, polski fotoreporter przebywający na froncie, chce udowodnić swojej redakcji, żołnierzom i sobie samemu, że jego praca jest w stanie wpłynąć na malejące zainteresowanie wojną.
„W kole”, reż. Marina Suslovets (2025, 16 min)
12-letnia Ukrainka Sofia przez cały czas siedzi w domu, mając jedynie zajęcia online. Pewnego dnia matka zabiera ją do polskiej szkoły, w której Sofia poznaje Piotra i jego domowe zwierzątko - chomika. Umawiają się, by spotkać się ponownie. Jednak matka zostawia Sofię w domu, by opiekowała się młodszym bratem. Dziewczynka nie zamierza się godzić z takim losem.
„Yura”, reż. Vladyslav Deva (2023, 13 min)
Yura to młody chłopak, który w czasie wojny w Ukrainie pracuje jako wolontariusz. Szukając sposobu na obejście zakazu wyjazdu z kraju dla mężczyzn, chłopak zwraca się o pomoc do swojego wujka - znawcy granicznego przemytu. Jednak im jest bliżej celu, tym więcej wątpliwości nim targa.
„Fuck them all”, reż. Polina Biliaieva (2025, 15 min)
Kira, 30-letnia Ukrainka, ucieka do Polski na początku pełnoskalowej inwazji rosyjskiej na jej kraj. Zostawia za sobą grób męża, a w Polsce dowiaduje się, że jest w ciąży. Nie chce sprowadzać na ten świat nowego życia, jednak polskie prawo aborcyjne nie pozwala jej o tym zadecydować. Kira staje przed trudną decyzją o powrocie do ogarniętej wojną ojczyzny w poszukiwaniu własnej wolności.
„Powiedz tato”, reż. Andrii Shostak (2023, 6 min)
Ośmiomiesięczny Lew mieszka z mamą w Polsce, dokąd uciekli w 2022 roku. Jego tata nie może go przytulić ani zobaczyć, jak stawia pierwsze kroki i jak mówi pierwsze słowa.
Były ukraiński wojskowy próbuje ułożyć sobie życie w Warszawie, gdzie przyjechał na leczenie. Gdy dostawca pizzy się spóźnia, coś w nim pęka. Mężczyzna rzuca się w pościg rowerowy przez miasto, ścigając coś więcej niż tylko zagubione zamówienie.
„Reporter”, reż. Jan Górecki (2025, 22 min)
Ukraina - sierpień 2024. Tomasz, polski fotoreporter przebywający na froncie, chce udowodnić swojej redakcji, żołnierzom i sobie samemu, że jego praca jest w stanie wpłynąć na malejące zainteresowanie wojną.
„W kole”, reż. Marina Suslovets (2025, 16 min)
12-letnia Ukrainka Sofia przez cały czas siedzi w domu, mając jedynie zajęcia online. Pewnego dnia matka zabiera ją do polskiej szkoły, w której Sofia poznaje Piotra i jego domowe zwierzątko - chomika. Umawiają się, by spotkać się ponownie. Jednak matka zostawia Sofię w domu, by opiekowała się młodszym bratem. Dziewczynka nie zamierza się godzić z takim losem.
„Yura”, reż. Vladyslav Deva (2023, 13 min)
Yura to młody chłopak, który w czasie wojny w Ukrainie pracuje jako wolontariusz. Szukając sposobu na obejście zakazu wyjazdu z kraju dla mężczyzn, chłopak zwraca się o pomoc do swojego wujka - znawcy granicznego przemytu. Jednak im jest bliżej celu, tym więcej wątpliwości nim targa.
„Fuck them all”, reż. Polina Biliaieva (2025, 15 min)
Kira, 30-letnia Ukrainka, ucieka do Polski na początku pełnoskalowej inwazji rosyjskiej na jej kraj. Zostawia za sobą grób męża, a w Polsce dowiaduje się, że jest w ciąży. Nie chce sprowadzać na ten świat nowego życia, jednak polskie prawo aborcyjne nie pozwala jej o tym zadecydować. Kira staje przed trudną decyzją o powrocie do ogarniętej wojną ojczyzny w poszukiwaniu własnej wolności.
„Powiedz tato”, reż. Andrii Shostak (2023, 6 min)
Ośmiomiesięczny Lew mieszka z mamą w Polsce, dokąd uciekli w 2022 roku. Jego tata nie może go przytulić ani zobaczyć, jak stawia pierwsze kroki i jak mówi pierwsze słowa.
Kopnęłabym Cię, gdybym mogła
Film Kopnęłabym cię, gdybym mogła wyprodukowany przez studio A24, z nagrodzoną na Berlinale 2025 kreacją Rose Byrne, to emocjonalny rollercoaster o kobiecie, która każdego dnia toczy walkę z rzeczywistością, rozpadającym się życiem i własnymi granicami wytrzymałości. Kiedy jej córka zapada na tajemniczą chorobę, a mąż znika w interesach, świat Lindy zaczyna się walić, zamieniając jej codzienność w bieg z przeszkodami, którego nie da się ukończyć. W bliskich kadrach o niesamowitej intensywności wizualnej film pulsuje napięciem i emocjami. Rose Byrne tworzy kreację na miarę Oscara, wykonując mistrzowski slalom między gniewem, rozpaczą, determinacją i szaleństwem. To realistyczny, przejmujący, a zarazem niepokojący portret kobiety, która w obliczu chaosu próbuje zachować resztki kontroli. Reżyserka Mary Bronstein, czerpiąc inspirację z własnej historii, i producent Josh Safdie (Nieoszlifowane diamenty) serwują kino, które obala mit doskonałego macierzyństwa i zostawia widza bez tchu. W drugoplanowej obsadzie występują rewelacyjni Conan O’Brien jako terapeuta i raper A$AP Rocky jako dozorca motelu.
La Grazia
„La Grazia" to mistrzowsko skonstruowana i głęboko poruszająca opowieść z nagrodzoną w Wenecji, wybitną rolą Toniego Servillo. Laureat Oscara Paolo Sorrentino, twórca „Wielkiego piękna" i „Młodości", powraca z przewrotną, pełną subtelnego humoru historią o dylematach i uczuciach, które nie dają spokoju. O tym, jak pod ciężarem odpowiedzialności odnaleźć lekkość i drogę do wewnętrznej harmonii.
Mężczyzna, który mimo upływu lat wciąż nie potrafi wybaczyć zmarłej żonie zdrady. Ojciec, który nie umie odnaleźć drogi do swojej córki. Powszechnie szanowany mąż stanu, na którego barkach spoczywa nie tylko los całego kraju, ale i życie dwojga skazanych na dożywocie. Wreszcie pełen sprzeczności człowiek, który nie potrafi wybaczyć sobie ani innym i wciąż zadaje pytanie: do kogo należą nasze dni?
Toni Servillo w filmie „La Grazia" wciela się w wielowymiarową i fascynującą postać uwielbianego przez miliony prezydenta, w którego rękach znajduje się prawo łaski. U schyłku swojej kadencji staje on przed dylematem, która zbrodnia zasługuje na wybaczenie: brutalny akt miłosierdzia czy morderstwo z miłości? W swoim niepodrabialnym stylu Sorrentino udowadnia, że nawet znając siebie, możemy w każdej chwili podjąć decyzję, która zaskoczy nas samych – i przyniesie wewnętrzną wolność.
Mężczyzna, który mimo upływu lat wciąż nie potrafi wybaczyć zmarłej żonie zdrady. Ojciec, który nie umie odnaleźć drogi do swojej córki. Powszechnie szanowany mąż stanu, na którego barkach spoczywa nie tylko los całego kraju, ale i życie dwojga skazanych na dożywocie. Wreszcie pełen sprzeczności człowiek, który nie potrafi wybaczyć sobie ani innym i wciąż zadaje pytanie: do kogo należą nasze dni?
Toni Servillo w filmie „La Grazia" wciela się w wielowymiarową i fascynującą postać uwielbianego przez miliony prezydenta, w którego rękach znajduje się prawo łaski. U schyłku swojej kadencji staje on przed dylematem, która zbrodnia zasługuje na wybaczenie: brutalny akt miłosierdzia czy morderstwo z miłości? W swoim niepodrabialnym stylu Sorrentino udowadnia, że nawet znając siebie, możemy w każdej chwili podjąć decyzję, która zaskoczy nas samych – i przyniesie wewnętrzną wolność.
Przepis na szczęście (Mała Sala)
„Przepis na szczęście” to oryginalne połączenie kina kulinarnego oraz filmu muzycznego z ciepłym, rodzinnym komediodramatem. W roli głównej wystąpiła znana francuska piosenkarka Juliette Armanet.
Po tym filmie będziesz marzyć, żeby jeść, śpiewać i kochać!
W KINACH OD 6 LUTEGO 2026 ROKU
Trzydziestoletnia Cécile (Juliette Armanet) to ceniona szefowa kuchni, która stoi u progu spełnienia marzenia, jakim jest otwarcie własnej restauracji. Problemy zdrowotne ojca, Gérarda (François Rollin), zmuszają ją jednak do odłożenia planów i powrotu do rodzinnego miasteczka.
W tym miejscu czas płynie zupełnie inaczej niż w paryskiej metropolii, pozwalając jej przemyśleć życiowe wybory i zastanowić się nad tym, jak chciałaby, żeby wyglądała jej najbliższa przyszłość. Do Cécile wracają młodzieńcze wspomnienia, zwłaszcza gdy odnawia znajomość ze swoją dawną miłością Raphaëlem (Bastien Bouillon).
Po tym filmie będziesz marzyć, żeby jeść, śpiewać i kochać!
W KINACH OD 6 LUTEGO 2026 ROKU
Trzydziestoletnia Cécile (Juliette Armanet) to ceniona szefowa kuchni, która stoi u progu spełnienia marzenia, jakim jest otwarcie własnej restauracji. Problemy zdrowotne ojca, Gérarda (François Rollin), zmuszają ją jednak do odłożenia planów i powrotu do rodzinnego miasteczka.
W tym miejscu czas płynie zupełnie inaczej niż w paryskiej metropolii, pozwalając jej przemyśleć życiowe wybory i zastanowić się nad tym, jak chciałaby, żeby wyglądała jej najbliższa przyszłość. Do Cécile wracają młodzieńcze wspomnienia, zwłaszcza gdy odnawia znajomość ze swoją dawną miłością Raphaëlem (Bastien Bouillon).
Jeśli chcesz na bieżąco otrzymywać informacje o wydarzeniach, zapisz się do NEWSLETTERA.
Wysyłamy tylko istotne informacje o nowościach, zmianach lub odwołanych wydarzenia.
