30 stycznia, o 19:00, w rocznicę śmierci Tomasza Mackiewicza zapraszamy na wieczór poświęcony genialnemu alpiniście

TOMASZ MACKIEWICZ – POMNIK LUDZKIEJ NIEZŁOMNOŚCI

Dwa lata temu, wielu ludzi na całym świecie śledziło wydarzenia na Nanga Parbat, ośmiotysięczniku, który zdobywali Tomasz Mackiewicz i Francuzka Elisabeth Revol. Po udanym ataku szczytowym potrzebowali jednak pomocy. Do brawurowej akcji ruszyli wówczas himalaiści z narodowej wyprawy na K2 – Adam Bielecki, Denis Urubko, Piotr Tomala i Jarosław Botor. Revol udało się uratować, Mackiewicz na zawsze pozostał na Nandze (8126 m) jako pomnik ludzkiej niezłomności.

Mackiewicz (po raz siódmy) z Revol (po raz czwarty) w sezonie 2017/2018 podjęli próbę wejścia zimowego (w stylu alpejskim i sportowym bez wspomagania tlenem z butli) na Nagą Górę. 25 stycznia 2018 roku oboje dotarli na szczyt. Podczas schodzenia pogoda uległa załamaniu. Według relacji Francuzki Tomasz nabawił się choroby wysokościowej, ślepoty śnieżnej oraz doznał licznych odmrożeń. Revol sprowadziła Mackiewicza do wysokości około 7200 m i 26 stycznia zostawiając go w szczelinie zaczęła schodzić.

Według opinii doktora Frédérica Champly’ego, francuskiego specjalisty od medycyny wysokogórskiej, w momencie rozstania Polak przejawiał objawy obrzęku płuc w ostatnim stadium i na tej wysokości mógł jeszcze przeżyć nie więcej niż trzy do pięciu godzin. W marcu 2018 roku ojciec Tomasza, Witold, otrzymał z Pakistanu akt zgonu, w którym jako datę śmierci przyjęto 30 stycznia. „Jest mi zimno, chcę odpocząć”. To były ostatnie słowa Tomka – ujawniła Revol.

– Wielki Człowiek (z mini budżetem na wyprawy) bogatszy od nas wszystkich. Na przekór, na wskroś…” – napisał jeden z internautów. A inni…

– Żyjmy bo umrzemy nie żyjąc …Tomek odszedł, ale pozostał w sercach wielu … Niech Twoja gwiazda Tomku im z nieba świeci… Wielki szacunek.

– Wspaniały człowiek! Chociaż nigdy nie byłem tak wysoko w górach, rozumiem co to znaczy głód wspinaczki i tęsknota za górami… bo jestem góralem i mogę sobie wyobrazić, że ktoś może pokochać góry bezgranicznie. To coś jak jazda na motorze! Chociaż niebezpieczna, ale jak ktoś pokocha motory zawsze będzie na nich jeździł! Spoczywaj w pokoju Tomku.

– Tomek nie bał się życia, Tomek bał się nie przeżywać swojego życia.

– Tomek mówił często: „Jestem bliżej Boga, tu, zdecydowanie bliżej Boga”. I to jest sedno sprawy. Dlatego tak często tam wracał.

– Pamiętam jak siedziałem w noc akcji ratunkowej czytając relacje i po komunikacie, że po uratowaniu Revol akcja jest zakończona zalałem się łzami. Piękna tragiczna historia o człowieku podążającym za swoimi marzeniami, ale jednocześnie potrafiącemu zerwać z nałogiem dla swoich bliskich, bo często w uzależnieniu tylko miłość do bliskich jest motywacją.

– Nigdy nie poznałem Tomka osobiście, ale jak oglądam relacje z tego jakim był człowiekiem, to nie żałuję, bo jak mówią słowa piosenki zespołu Dżem „Jeśli go nie znałeś to nie żałuj, bo przyjaciela stracił byś…”.

– Był niezwykły. Wyjątkowy. Nikomu niczego nie spieprzył! Miał pasje. Nie dbał o pierdoły. Podziwiam i zazdroszczę takiego podejścia do życia…

– Mam 30 lat, jestem dużym facetem, a łzy mi płyną same… (R.I.P Tomek)

bilety:
https://www.bilety24.pl/kup-bilet-na-tomasz-mackiewicz-pomnik-ludzkiej-niezlomnosci-57186?id=282990