IGIELNIK – to współczesna baśń opowiadająca o skomplikowanych relacjach między pragnącą akceptacji nastolatką i jej zagubioną matką.

W rolach głównych JOANNA SCANLAN – LYN, brytyjska aktorka nominowana do nagrody BAFTA oraz LILY NEWMARK, nowa twarz marki Chanel.

Na pokaz przedpremierowy, wraz z Spectator – więcej niż kino, zapraszamy 24 września o 19:00

Lyn i Iona, zżyte ze sobą matka i córka, cieszą się na życie w nowym mieście. Na początku jest im trudno, ale w końcu Iona znajduje nowe przyjaciółki: Kelly, Stacey i Chelsea. Matka czuje się osamotniona, w związku z czym próbuje nawiązać bliższą relację z sąsiadką Belindą. Lyn i Iona udają, że są szczęśliwe, ale dużo w tym pozorów. Okazuje się bowiem, że przyjaciółki Iony nie są z nią do końca szczere. Zagubiona dziewczyna podejmuje coraz bardziej desperackie kroki, żeby się dopasować. Obie, nie radząc sobie z realiami nowego życia, uciekają w świat fantazji i kłamstw.

„Igielnik” ( tytuł oryg. „Pin Cushion”) reż. Deborah Haywood, Wielka Brytania, 2017 r.

„Igielnik” miał premierę światową podczas MFF w Wenecji, pokazywany również na MFF w Rotterdamie. Znalazł się również w sekcji NASTO DRAMY na 11. Netia Off Camera.

 

Reżyserka tworząc film czerpała z własnych doświadczeń. Chciała nakręcić film z perspektywy młodej dziewczyny. Film koncentruje się na świecie nastolatek, które na co dzień mierzą się z poczuciem braku akceptacji oraz presją podporządkowania się obowiązującym trendom i modom.
„Chcę poczuć więź z widownią – mówi Daborah Haywood. – Mam też nadzieję, że nastolatki zrozumieją po obejrzeniu „Igilnika”, że życie w ich wieku jest zawsze trudne i nieprzewidywalne. Znajomi mają córki w tym wieku i opowiadają mi, że wszystkie zmagają się z samotnością i niezrozumieniem.”
Reżyserce udało się stworzyć świat, w którym cierpienie da się przezwyciężyć wewnętrzną siłą. Główna bohaterka uruchamia niesamowitą wyobraźnię i w ten sposób ratuje się przed trudnościami.
.
Radość i smutek, samotność i miłość, nieubłagana codzienność i nieskrępowana wyobraźnia – to wszystko w jednym filmie. „Igielnik” daje nadzieję, ale nie obiecuje, że życie będzie łatwe.

Scenografka Francesca Massariol, projektantka kostiumów Andy Blake i autorka zdjęć Nicola Daley wykonały tytaniczną pracą, ale udało im się mistrzowsko sprawić, żeby różne tonacje emocjonalne współgrały ze sobą na ekranie. Z pewnością czuwała nad wszystkim reżyserka, Deborah Haywood. Jak sama mówi inspiracją dla niej były takie filmy jak: Przekleństwa niewinności Sofii Coppoli, Salto Cate Shortland i Nazwij to snem Lynne Ramsey.

ZWIASTUN:
https://www.youtube.com/watch?v=vkFLbWOXpFk

BILETY ON-LINE:
https://www.bilety24.pl/kup-bilet-na-igielnik-pokaz-przedpr…