Organizator nie spodziewał się aż tak dużego zainteresowania imprezą. Tegoroczna edycja, przez trzy dni zgromadziła w budynkach Warszawskiej Szkoły Filmowej ponad trzy tysiące ludzi. Według pomysłodawcy imprezy Roberta Łapińskiego obecne było całe polskie środowisko gier wideo- zarówno gracze, jak i twórcy gier, dzieci, nastolatki, dorośli. Żeby odebrać zamówioną wcześniej wejściówkę trzeba było czekać w długiej kolejce przed budynkiem Kina Elektronik.

W programie znalazły się ciekawe panele dyskusyjne ze specjalistami branży, także zza granicy, spotkania z autorami gier, turnieje karciane, planszowe i elektroniczne. A także flippery i możliwość przetestowania wybranych tytułów w boksach tematycznych. Skąd tak duże zainteresowanie tego typu imprezą?

– Gry wideo to nie jest niszowy temat – tłumaczył Robert Łapiński.- Branża gier to obecnie największy rynek na świecie. Roczne budżety, które idą na produkcję nowych tytułów i ich promocje są znacznie większe niż budżety wydawane na filmy. To jest ogromna branża i ona bardzo szybko rośnie.

Polska na mapie krajów, które tworzą gry jest na drugim miejscu w Europie. Nad nowymi produkcjami pracuje ponad 200 studiów. Ostatni rok przyniósł polskim twórcom międzynarodowe sukcesy. Należałoby tu wymienić tytuły, takie jak “Wiedźmin”, “Lords of the Fallen”, “Vanishing of Ethan Carther”, czy “Dying light”. Są to gry, które sprzedały się w milionach egzemplarzy na całym świecie, stając się markami globalnymi. Wspomniany „Wiedźmin” jest najprawdopodobniej jedną z najcenniejszych marek w Polsce.

Idea Pixel Heaven powstała trzy lata temu. – Stworzyłem taką imprezę, na którą sam chciałbym pójść – mówił Robert Łapiński. – Wymyśliłem ten festiwal i sam go zorganizowałem. To moja prywatna inicjatywa i realizacja mojej pasji. Zawsze grałem i bardzo lubię grać, jestem jednak jedynie pasjonatem, nie zajmuję się grami zawodowo.

Pierwszy Pixel Heaven stawiał na retro. Miała to być impreza dla fanów starych sprzętów (Amiga, Atari, Commodore), czyli dla pokolenia trzydziestolatków, którzy wracają do wspomnień, odkurzają swoje stare maszyny i pokazują dzieciom, jak kiedyś wyglądała cyfrowa rozrywka. Jednak kolejna edycja, w sposób naturalny poszerzyła się także o niezależnych twórców gier współczesnych.

Pixel Heaven 2015

Moda na retro stała się ogromnie popularna. Współcześni twórcy nawiązują w estetyce swoich gier do starych rozwiązań graficznych, dźwiękowych. – I to zapoczątkował Pixel Heaven – mówił Organizator festiwalu.

– Ta moda zaczęła się jakieś 4 lata temu. Teraz najlepiej sprzedają się właśnie koszulki i gadżety retro.

Ludzie bardzo chętnie do tego wracają.

Trzeciego dnia festiwalu odbyło się wręczenie nagród dla niezależnych twórców gier. Ideą konkursu jest wspieranie małych, ambitnych zespołów, które ostatnimi czasy tworzą coraz więcej i coraz lepszych produkcji. Do konkursu zgłosiło się ponad 60 tytułów, z których 11- osobowe jury wybrało 17 finalistów w 10 kategoriach. Według organizatorów poziom konkursu był bardzo wysoki, wręcz światowy.

Aż trzy nagrody (za najlepszą historię, dźwięk i oprawę graficzną) zdobyła gra „The Vanishing of Ethan Carter”, stworzona przez polskie studio The Astronauts z weteranem branży – Adrianem Chmielarzem na czele. W ośmioosobowym zespole, w trzy lata powstała piękna, dopracowana gra ze świetną fabułą. Dla tak małej ekipy jest to ogromny sukces, zarówno komercyjny jak i artystyczny. Produkcja zdobyła już wiele nagród międzynarodowych.

Tegoroczna edycja Pixel Heaven została wsparta przez Miasto Stołeczne Warszawa, które dostrzegło, w jakim tempie branża gier się rozwija. – Jesteśmy dumni, że mogliśmy objąć tę imprezę patronatem – powiedział ze sceny Wiceprezydent stolicy Michał Olszewski. – Wspieranie gier jest dla nas ważne, od kiedy zrozumieliśmy, że jeden z pierwszych startupów, który zaczął swoją pracę kilka lat temu dzisiaj podbija świat. Jest to CD Projekt, który kiedyś otrzymał od nas niewielkie wsparcie z urzędu pracy.

Wiceprezydent stolicy nagrodził twórców gry „Lichtspeer”, zręcznościówki o herosie miotającym świetlistą włócznią.

Grand Prix festiwalu, czyli wyróżnienie dla najlepszej produkcji niezależnej Pixel Heaven 2015 wręczał Bartosz Głowacki, założyciel agencji Ampligamer. Zwyciężyła gra „Kopanito All- Stars Soccer”-zręcznościowa gra piłkarska 2D, przygotowana przez trzyosobowy team deweloperski MerixGames z Poznania.

Pixel Heaven 2015

– Trzy intensywne dni festiwalu Pixel Heaven stanowiły połączenie zabawy, pasji, biznesu i dobrego klimatu powrotu do czasu początków gier wideo – podsumował imprezę Organizator Robert Łapiński. – Dziękujemy Warszawskiej Szkole Filmowej za gościnę, a wszystkim obecnym za przybycie i dobrą zabawę.

My także dziękujemy i życzymy wszystkim niezależnym twórcom dalszych sukcesów!